
Wypadki nie wybierają ani miejsca, ani czasu. Można być ostrożnym przez całe życie, a wystarczy chwila nieuwagi innego kierowcy, nieoznakowana mokra podłoga w sklepie, lub niespodziewany atak na ulicy, by wszystko się zmieniło. Często poszkodowani wpadają w panikę i nie wiedzą jak postępować. Kontaktują się z prawnikiem po kilku dniach, czasem po tygodniu, i wtedy okazuje się że nie zabezpieczyli podstawowych dowodów. Brak zdjęć miejsca zdarzenia, brak danych kontaktowych świadków, a nierzadko przyznanie się do winy pod wpływem stresu i dezorientacji.
Statystyki pokazują skalę problemu. Według oficjalnych danych rządowych za 2024 rok, na brytyjskich drogach doszło do 128,272 wypadków z ofiarami, w tym 1,602 wypadków śmiertelnych. To średnio pięć osób każdego dnia, które nie wracają do swoich domów. Health and Safety Executive odnotował 124 śmiertelne wypadki w miejscach pracy w roku 2024/25 oraz ponad 600,000 zarejestrowanych kontuzji. Te liczby nie są jedynie statystyką – za każdą z nich kryje się konkretna osoba i jej rodzina, której życie uległo dramatycznej zmianie.
Ten artykuł powstał z myślą o wszystkich, którzy mogą znaleźć się w takiej sytuacji – zarówno jako ofiary, jak i osoby które niechcący spowodowały wypadek. Granica między tymi rolami bywa cieńsza niż się wydaje, a wiedza o właściwym postępowaniu może zadecydować o wyniku całej sprawy.
Co zrobić zaraz po wypadku w UK?
W przypadku wypadku drogowego zatrzymanie się jest bezwzględnym wymogiem prawnym wynikającym z Road Traffic Act 1988. Ucieczka z miejsca zdarzenia może skutkować mandatem do £5,000, karą więzienia do sześciu miesięcy oraz utratą prawa jazdy. Spotkałem osoby które w panice opuściły miejsce zdarzenia, licząc że unikną konsekwencji. Zawsze zostały zidentyfikowane, a ich sytuacja prawna była znacznie gorsza niż gdyby od razu wzięły odpowiedzialność.
Po zatrzymaniu należy sprawdzić czy ktoś nie wymaga pomocy medycznej. Nie próbuj sam oceniać powagi obrażeń – jeśli są jakiekolwiek wątpliwości, wezwij pogotowie dzwoniąc pod 999. Czasami bowiem bywa bowiem tak, że klient odmówia pomocy medycznej bezpośrednio po wypadku, czując się całkiem dobrze. Kilka dni później trafia do szpitala z pękniętym żebrem i problemami z oddychaniem. Późniejsze postępowanie odszkodowawcze znacznie się komplikuje, gdyż ubezpieczyciel drugiej strony kwestionuje związek obrażeń z wypadkiem właśnie z powodu braku natychmiastowej dokumentacji medycznej.
Dokumentacja ze miejsca zdarzenia często decyduje o wyniku sprawy. Należy sfotografować wszystkie uszkodzenia pojazdów, całą scenę wypadku, tablice rejestracyjne, znaki drogowe oraz warunki atmosferyczne. Równie ważne jest zapisanie danych kontaktowych świadków – imion, nazwisk, numerów telefonów. Nie pytaj ich o gotowość do składania zeznań, po prostu zbierz te informacje, ponieważ za kilka dni mogą być już nieosiągalni.
W tym miejscu warto przytoczyć pewną sprawę, w której jedyny świadek widział jak druga strona przejechała na czerwonym świetle. Klient nie zabezpieczył jego danych kontaktowych, zakładając że wina jest oczywista. Później sprawa sprowadzała się do konfrontacji dwóch sprzecznych wersji wydarzeń. Sąd nie miał wystarczających podstaw do jednoznacznego rozstrzygnięcia, co skutkowało uznaniem częściowej winy po obu stronach i znaczącym obniżeniem odszkodowania.
Zgłoszenie na policję jest obowiązkowe w przypadku wypadków z rannymi, poważnych szkód materialnych lub gdy druga strona opuściła miejsce zdarzenia. Termin to 24 godziny – można zadzwonić na numer 101 lub zgłosić się osobiście na posterunek. Niektórzy poszkodowani obawiają się komplikacji proceduralnych. W rzeczywistości raport policyjny stanowi często kluczowy dowód w postępowaniu przed ubezpieczycielem lub sądem.
Ostatnia kwestia ma fundamentalne znaczenie – nie przyznawaj się do winy na miejscu zdarzenia. Pod wpływem szoku i stresu ludzie wypowiadają słowa, których później żałują. Zdanie w rodzaju “przepraszam, to moja wina, nie patrzyłem” może być później wykorzystane przeciwko tobie w całym postępowaniu odszkodowawczym. Wystarczy wymiana danych kontaktowych i informacji ubezpieczeniowych, zachowanie spokoju. Ustalenie odpowiedzialności za wypadek to nie jest decyzja którą podejmujesz w stanie szoku, kilka minut po zdarzeniu.

Jakie błędy popełniają poszkodowani po wypadku?
Przez lata spotkałem się z najróżniejszymi przypadkami, w których poszkodowani nieświadomie rujnowali własne sprawy odszkodowawcze. Niektóre z tych błędów wydają się oczywiste, inne zaskakują nawet doświadczonych prawników. Jednym z dobrych przykładów może być pewna sprzątaczka pracująca w supermarkecie. Poślizgnęła się na mokrej podłodze w magazynie, doznając poważnego urazu pleców. Mimo bólu dokończyła zmianę i nie zgłosiła wypadku przełożonemu tego samego dnia, sądząc że po odpoczynku wszystko wróci do normy. Następnego dnia ledwo mogła wstać z łóżka. Wizyta u lekarza nastąpiła dopiero tydzień później. Problem polegał na tym, że pracodawca nie posiadał żadnej dokumentacji wypadku. Kwestionował czy uraz w ogóle powstał w miejscu pracy, sugerując że mógł być skutkiem innego zdarzenia. Udowodnienie związku między urazem a warunkami pracy zajęło prawie dwa lata. Gdyby wypadek został zgłoszony natychmiast i odnotowany w księdze wypadków, sprawa przebiegłaby znacznie sprawniej.
Inny przypadek, który chciałbym w tym miejscu przytoczyć dotyczył kolizji drogowej na rondzie, gdzie druga strona naruszyła zasady pierwszeństwa przejazdu. W sytuacjach tego typu odpowiedzialność zazwyczaj jest oczywista. Klient jednak, w nerwowym napięciu, stwierdził na miejscu zdarzenia że “może za szybko zahamował”. Ubezpieczyciel drugiej strony natychmiast wykorzystał to stwierdzenie jako podstawę do kwestionowania winy swojego klienta. Następne sześć miesięcy spędziliśmy na udowadnianiu, że była to jedynie nic nieznacząca uwaga wypowiedziana pod wpływem emocji, a nie formalne przyznanie się do odpowiedzialności. Ten jeden komentarz spowodował setki godzin dodatkowej pracy i ogromny stres dla poszkodowanego.
Media społecznościowe stanowią kolejne zagrożenie, którego wielu ludzi nie dostrzega. Przykład – klientka doznała poważnego skręcenia kostki w wyniku wypadku przy pracy. W złożonym wniosku o odszkodowanie wskazała na długotrwałe trudności w poruszaniu się i wykonywaniu codziennych czynności. Dwa miesiące później opublikowała na Facebooku zdjęcia z weekendowego trekingu w Peak District. Ubezpieczyciel odnalazł te fotografie i wykorzystał je jako dowód, że obrażenia nie są tak poważne jak twierdzi poszkodowana. Musieliśmy szczegółowo wyjaśniać, że było to pojedyncze wyjście po miesiącach rehabilitacji, że fotografie ukazują jeden stosunkowo dobry dzień, który nie neguje długotrwałych problemów zdrowotnych. Ostatecznie udało się wygrać sprawę, ale kosztowało to mnóstwo dodatkowej pracy i stresu.
Brak terminowej dokumentacji medycznej to kolejny poważny błąd. Podeprzyjmy się w tym miejscu przykładem kierowcy Ubera, który doznał obrażeń szyi i pleców w kolizji. Mimo dolegliwości czekał prawie miesiąc przed wizytą u lekarza, zakładając że ból sam minie. W tym czasie kilkakrotnie musiał brać dni wolne od pracy, gdyż długie siedzenie za kierownicą było niemożliwe. Problem pojawił się podczas dochodzenia odszkodowania – brak zaświadczeń lekarskich z tego okresu uniemożliwił udowodnienie niezdolności do pracy. Ubezpieczyciel argumentował, że skoro przez miesiąc nie szukał pomocy medycznej, to najwyraźniej obrażenia nie były poważne. Klient stracił kilka tysięcy funtów wyłącznie z powodu zwlekania z wizytą u lekarza.
Szczególnie wśród polskiej społeczności w UK obserwuję błąd wynikający z nieznajomości praw pracowniczych. Pamiętam pracownika budowlanego, który doznał poważnego urazu w wyniku upadku z drabiny. Pracodawca zaniedbał podstawowe normy bezpieczeństwa. Poszkodowany jednak obawiał się złożenia wniosku o odszkodowanie, sądząc że straci pracę i zostanie uznany za kłopotliwego pracownika. Zgłosił się do polskiego prawnika w UK dopiero po roku, gdy zmienił już miejsce zatrudnienia. Do tego czasu znaczna część dowodów przestała istnieć – świadkowie rozjechali się po innych budowach, firma zmodyfikowała procedury bezpieczeństwa co utrudniło rekonstrukcję pierwotnej sytuacji. Gdyby zgłosił się natychmiast po wypadku, miałby znacznie silniejszą pozycję i prawdopodobnie otrzymałby znacznie wyższe odszkodowanie.
Ostatni przykład dotyczy pułapki szybkiego zamknięcia sprawy. Klientka doznała obrażeń w wypadku samochodowym. Dwa tygodnie później ubezpieczyciel drugiej strony zaproponował jej £2,500 za podpisanie ugody i zamknięcie sprawy. Kwota wydawała się znacząca, więc przyjęła ofertę. Dopiero później okazało się, że jej obrażenia kręgosłupa były poważniejsze niż początkowo przypuszczano, wymagały miesięcy fizjoterapii i spowodowały trzy miesiące niezdolności do pracy. Rzeczywista wartość jej roszczenia wynosiła około £15,000. Niestety podpisała już ugodę i przyjęła pieniądze – nie było możliwości wznowienia sprawy. Ubezpieczyciele często stosują taktykę szybkiego załatwiania spraw za niewielkie kwoty, licząc na to, że poszkodowani nie znają rzeczywistej wartości swoich roszczeń.
Wszystkie te przypadki łączy jeden wspólny mianownik – gdyby poszkodowani wiedzieli jak właściwie postępować lub skonsultowali się z prawnikiem od samego początku, uniknęliby większości problemów. Dlatego zawsze podkreślam – natychmiast po wypadku zabezpiecz dokumentację, nie podpisuj żadnych dokumentów bez konsultacji, skontaktuj się ze specjalistą. Pierwsza konsultacja w większości kancelarii jest bezpłatna. Nie kosztuje nic żeby po prostu zapytać czy masz podstawy do roszczenia. Może to zaoszczędzić tysiące funtów i miesięcy niepotrzebnego stresu.
Ile wynosi odszkodowanie za wypadek w UK?
Podstawowa zasada brytyjskiego systemu odszkodowawczego jest stosunkowo prosta – jeśli ktoś przez swoją nieuwagę, zaniedbanie czy celowe działanie, spowodował, że doznałeś obrażeń, przysługuje ci prawo do odszkodowania w UK. Może to być kierowca który spowodował kolizję używając telefonu komórkowego, pracodawca, który nie zapewnił odpowiednich środków bezpieczeństwa, właściciel sklepu nie zabezpieczający mokrej podłogi, czy rada miejska zaniedbująca naprawy zniszczonego chodnika mimo zgłoszeń. Kluczowe jest udowodnienie odpowiedzialności drugiej strony oraz bezpośredniego związku przyczynowego między jej działaniem a poniesionymi szkodami.
System brytyjski dzieli odszkodowania na dwie główne kategorie. Pierwsza to “general damages” – rekompensata za ból, cierpienie i wpływ obrażeń na jakość życia. Kwoty wahają się bardzo znacząco w zależności od powagi urazu. Drobne obrażenia jak siniaki czy niewielkie oberżnięcia mogą przynieść kilka tysięcy funtów. Złamania i poważniejsze kontuzje to zazwyczaj kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy. Ciężkie uszkodzenia kręgosłupa czy urazy mózgu mogą skutkować odszkodowaniami sięgającymi setek tysięcy funtów. Za przykład może tu posłużyć kierowca ciężarówki, który w wyniku poważnego wypadku doznał złamania nogi i rozwinął zespół stresu pourazowego i trzymał za ten uraz £120,000 odszkodowania. Inny poszkodowany z lekkim podbiciem szyi trwającym około dwóch miesięcy otrzymał £3,000. Różnice są znaczące.
Druga kategoria to “special damages” – konkretne, wymierne straty finansowe które można precyzyjnie udokumentować. Obejmują one utracone zarobki podczas niezdolności do pracy, koszty prywatnego leczenia i rehabilitacji (szczególnie istotne gdy kolejki w NHS są długie), zakup leków, dojazdy do placówek medycznych, a nawet zniszczoną odzież czy uszkodzony sprzęt elektroniczny. Kluczem do skutecznego dochodzenia tych roszczeń jest skrupulatne zachowywanie wszystkich rachunków, faktur i potwierdzeń. Bez odpowiedniej dokumentacji udowodnienie poniesionych kosztów staje się bardzo problematyczne.

Ile czasu mam na zgłoszenie roszczenia o odszkodowanie?
Limitation Act 1980 ustala trzyletni okres na wniesienie pozwu do sądu, liczony od daty wypadku. Po upływie tego terminu prawo do dochodzenia roszczeń wygasa. Istnieją pewne wyjątki od tej zasady, szczególnie w przypadkach gdy skutki wypadku ujawniają się z opóźnieniem. Przykład – pracownik, który naderwał dysk w kręgosłupie podczas pracy fizycznej, ale dopiero rok później, gdy dolegliwości się nasiliły i skonsultował się ze specjalistą, dowiedział się o powadze urazu. W takich sytuacjach termin trzech lat liczy się od momentu uzyskania świadomości o obrażeniu, nie od daty samego wypadku. Niezależnie od okoliczności nie warto zwlekać – im wcześniej rozpoczniesz procedurę, tym łatwiej będzie zebrać dowody i świadków.
Od maja 2021 roku istnieje rządowy portal dla drobnych roszczeń drogowych do £5,000, który teoretycznie pozwala prowadzić sprawę samodzielnie. W praktyce jednak system ten ma poważne ograniczenia. Poszkodowani, którzy próbują działać sami często nie wiedzą jak prawidłowo wycenić swoje roszczenie, jakie dokumenty są niezbędne, ani jak skutecznie negocjować z ubezpieczycielami. W rezultacie otrzymują znacznie niższe kwoty niż faktycznie im się należy. Ubezpieczyciele doskonale o tym wiedzą i wykorzystują brak doświadczenia poszkodowanych. Profesjonalna pomoc prawna, nawet w pozornie prostych sprawach, zazwyczaj skutkuje wielokrotnie wyższym odszkodowaniem – co z nawiązką pokrywa koszty obsługi prawnej.
Większość kancelarii prawniczych w UK działa na zasadzie “no win no fee” – płacisz wyłącznie w przypadku wygranej sprawy, zazwyczaj około 25% od uzyskanego odszkodowania. Jeśli sprawa zostaje przegrana, nie ponosisz kosztów obsługi prawnej. To system który znacząco obniża barierę finansową i zapewnia dostęp do profesjonalnej pomocy prawnej dla wszystkich poszkodowanych, niezależnie od ich sytuacji materialnej.
Jak uzyskać odszkodowanie za pobicie w UK?
Criminal Injuries Compensation Authority, w skrócie CICA, to rządowa instytucja działająca od 1964 roku, która wypłaca odszkodowania ofiarom przestępstw z użyciem przemocy. Funkcjonuje pod nadzorem Ministerstwa Sprawiedliwości i wspiera osoby które doznały obrażeń fizycznych lub psychicznych w wyniku napaści, pobicia, napadu, przestępstw seksualnych czy innych przestępstw związanych z przemocą.
Fundamentalna różnica między odszkodowaniem z CICA a standardowymi roszczeniami cywilnymi polega na tym, że nie musisz znać tożsamości sprawcy aby otrzymać odszkodowanie za pobicie w UK. Jeśli zostałeś napadnięty przez nieznane osoby na ulicy, pobity w miejscu publicznym przez agresora którego policja nie ustaliła, czy padłeś ofiarą przestępstwa seksualnego gdzie sprawca nie został schwytany – nadal możesz ubiegać się o kompensatę od CICA. Państwo uznaje że ofiary przemocy zasługują na wsparcie finansowe niezależnie od tego czy sprawca został zidentyfikowany, schwytany i osądzony.
Wysokość odszkodowań określa specjalna taryfa. Najniższe kwoty to £1,000 za lżejsze urazy psychiczne utrzymujące się od sześciu do dwudziestu ośmiu tygodni, podczas gdy w najbardziej tragicznych przypadkach odszkodowania mogą sięgać £500,000. Dla poważnych i trwałych uszkodzeń psychologicznych maksymalna kwota wynosi £27,000. Parlament brytyjski przytacza przypadki, gdzie ofiary wieloletniego wykorzystywania seksualnego otrzymywały nawet £131,000 jako rekompensatę za długotrwałe cierpienie i jego wpływ na całe życie.
System CICA wymaga spełnienia określonych warunków. Po pierwsze, przestępstwo musi zostać zgłoszone na policję w możliwie najkrótszym czasie. Rozumiem że w przypadkach przemocy domowej czy przestępstw seksualnych ofiary często wstydzą się lub boją zgłaszać zdarzenie. Niemniej bez oficjalnego raportu policyjnego szanse na otrzymanie odszkodowania są praktycznie zerowe. Nie jest wymagany wyrok sądu ani schwytanie sprawcy – musi jednak istnieć oficjalne zgłoszenie że do przestępstwa doszło.
Drugi warunek to złożenie wniosku do CICA w ciągu dwóch lat od zdarzenia. To stosunkowo krótki termin, szczególnie dla osób które przeżyły traumę i potrzebują czasu na zebranie się psychicznie. Istnieją wyjątki dla osób z problemami zdrowia psychicznego które uniemożliwiły wcześniejsze działanie, ale wymagają one szczegółowego uzasadnienia i dokumentacji medycznej.
Warto wiedzieć że około jedna trzecia decyzji CICA ulega zmianie po złożeniu odwołania – wynika to z oficjalnych raportów rocznych tej instytucji. To pokazuje jak istotna jest profesjonalna pomoc prawnicza w takich sprawach. Znam przypadek gdzie osoba samodzielnie złożyła wniosek i otrzymała ofertę £1,500. Po konsultacji ze specjalistą i złożeniu profesjonalnie przygotowanego odwołania, końcowa kwota wyniosła £129,600. To niemal stukrotna różnica wynikająca wyłącznie z wiedzy jak właściwie przygotować dokumentację i przedstawić sprawę.
Proces w CICA zazwyczaj trwa od dwunastu do osiemnastu miesięcy, niekiedy dłużej w bardziej skomplikowanych sprawach. Wymaga cierpliwości, ale dla wielu osób stanowi jedyną możliwość otrzymania jakiegokolwiek wsparcia finansowego po traumatycznych przeżyciach. Istotne jest też to że cała procedura pozostaje poufna – sprawca nie będzie miał wiedzy o złożonym wniosku i nie będzie w żaden sposób zaangażowany w proces.
Jeśli znajdujesz się po drugiej stronie sytuacji – to znaczy jeśli to ty spowodowałeś wypadek – najważniejsze to nie opuszczać miejsca zdarzenia. Zatrzymaj się, upewnij że wszyscy są bezpieczni, wymień dane kontaktowe z drugą stroną i niezwłocznie powiadom swoją firmę ubezpieczeniową, zazwyczaj w ciągu 24 godzin zgodnie z warunkami polisy. Twoje ubezpieczenie powinno pokryć roszczenia poszkodowanego jeśli zostanie ustalone że ponosisz odpowiedzialność. Dlatego tak istotne jest posiadanie odpowiedniego ubezpieczenia, nie tylko minimalnego wymaganego przez prawo.
Według Department for Transport najczęstszą przyczyną wypadków w 2024 roku była nieuważność kierowców – niewłaściwa ocena odległości, rozproszenie uwagi, używanie telefonu komórkowego podczas jazdy. Mimo zaostrzenia przepisów w 2022 roku telefon za kierownicą pozostaje poważnym problemem. Nadmierna prędkość odpowiada za około jedną trzecią wszystkich śmiertelnych wypadków na brytyjskich drogach. Jazda pod wpływem alkoholu czy narkotyków, mimo licznych kampanii społecznych i edukacyjnych, wciąż powoduje setki tragedii każdego roku.
Pamiętaj że nie jesteś sam w tej sytuacji. Brytyjski system prawny ma swoje niedoskonałości – czasem jest zbyt wolny, czasem zbyt biurokratyczny – ale oferuje konkretne mechanizmy wsparcia. Najważniejsze to nie ignorować problemu i nie czekać że sam się rozwiąże. Zgłoś wypadek odpowiednim instytucjom, zabezpiecz dowody natychmiast, zachowaj całą dokumentację medyczną i finansową. Jeśli potrzebujesz pomocy, większość kancelarii oferuje bezpłatną pierwszą konsultację. Czasem jedna rozmowa ze specjalistą może całkowicie zmienić perspektywę i przebieg całej sprawy.
